Bój nieostatni

26.07.2011 r.

Odwrotna strona medalu

BÓJ TO NASZ NIEOSTATNI

Ogólnopolskie Forum Spółdzielcze w dniu 18 czerwca br. zwołane w reprezentacyjnej i tchnącej historią Sali Kongresowej warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki, z pewnością jest wydarzeniem 2011 roku. Głównie wydarzeniem środowiskowym, bo trudno ocenić w jakim stopniu dotarło do szerszych kręgów społecznych, choć pokazało się kilka sprawozdań w telewizjach i radiu. No cóż, taka jest natura naszych mediów. Będą biegać za dwoma paniami z kamerą przez miesiąc, gdyż założyły kanapową partię /już się zresztą gołąbeczki podzieliły/. Podstawią baterię mikrofonów politykowi który od dawna mówi bzdury i nie ukrywa że czasem pod wpływem środków, a następnie międlą te bzdury
w gazetach i komentarzach. Nagłośnią każdą wypowiedź – jak to ktoś nazwał politycznego skinheada w garniturze, który nawołuje do wieszania i kopie inaczej myślących.

Kto ma się w tym czasie zajmować sprawami państwowymi – gospodarką, kulturą, rolnictwem i na jakimś miejscu spółdzielczością? Trzeba się tym zajmować samemu. Na ten pomysł trafili już niektórzy ministrowie publikując w wyżej nakładowych gazetach komunikaty o działaniach  danego resortu. W polskich mediach obywatel nie dowie się nic konkretnego o działalności swego państwa, chyba, że to są afery. Doszło do sytuacji dziwacznych, gdy organizatorzy największych nawet przedsięwzięć społecznych czy gospodarczych są załamani, jeśli na ich imprezie nie pojawi się choć jedna kamera filmowa lub  choćby fotoaparat.

Nabita ludźmi Sala Kongresowa na Forum Spółdzielczym – szacunki mówią o 3500 obecnych – dowodzi, że spółdzielczość nie jest osamotniona, a spółdzielcy nie wahają się zademonstrować  przywiązania do tego ruchu i działalności. Jeśli ktoś stchórzył
z przedstawieniem na Forum swoich przeciwnych racji, to autorzy antyspółdzielczych
w istocie projektów ustaw, aktualnie pod sejmowymi numerami 3493 i 3494. Nikt pomimo skierowanego zaproszenia nie pofatygował się na Forum przedstawić spółdzielcom dlaczego projekty mają taki właśnie charakter, próbować przekonać do swych argumentów przynajmniej tych 3500 ludzi. Wygodniej jest skrywać się za immunitetem i procedurami legislacyjnymi, gdzie jeden głos przewagi decyduje o losach setek tysięcy obywateli.

Jak wymęczone bywają „przewagi” w głosowaniach i jakie towarzyszą im zakulisowe manipulacje, ujawniali na Forum niektórzy posłowie. W tej sytuacji jest rzeczą smutną, że spółdzielcy nie mogąc porozumieć się z własnym parlamentem, muszą szukać wsparcia
w organizacjach międzynarodowych. Zaangażowanie, nawet emocjonalne wystąpienie na Forum pani Pauline Green, która jest prezydentem Międzynarodowego Związku Spółdzielczego – w obronie przestrzegania zasad wobec polskich spółdzielców, z jednej strony budzi uznanie i nadzieję. Ale z drugiej – właśnie smutek, że polskie sprawy spółdzielcze trzeba załatwiać poprzez interwencje w Unii Europejskiej i zwracać się do jakby nie było obcokrajowców. Bo w Sejmie spółdzielcy odbijają się jak od ściany ze swymi argumentami.

Na Forum zabierało głos sporo polityków, wszyscy deklarują poparcie dla spółdzielczej sprawy. Przy okazji słuchano ataków czy ironicznego dezawuowania politycznych konkurentów, co część Sali odbierała gorsząco. – To nie oni, to my tylko bronimy spółdzielców – nadstawiali ucha zdumieni uczestnicy Forum. Nie brakowało więc głosów: nie upolityczniać  spotkania.

W jaki sposób dotrzeć z treściami forum i słusznymi racjami do szerszych kręgów spółdzielczych? W niemałym stopniu pomaga w tym prasa spółdzielcza, ale potrzebne jest większe zaangażowanie działaczy środowiskowych. Trzeba ze słowem spółdzielczym szerzej iść w lud, jakby powiedział działacz pozytywistyczny. Odkurzyć wypróbowane formy spotkań, pogadanek, informacji, spółdzielczych uniwersytetów ludowych. Od kółek samokształceniowych zaczynały się wielkie ruchy społeczne, by przypomnieć doświadczenia ruchów socjalistycznego czy ludowego, latające uniwersytety Solidarności, szkolenia
w partiach idących do władzy, od Rosji po Amerykę Łacińską.

Jeśli uruchomi się w spółdzielczości masową akcję informacyjną, szkoleniową, powiedzmy również otwarcie: agitacyjną, będziemy gwizdać na to, czy z naszych ambitnych przedsięwzięć ukaże się w gazetach notatka lub migawka w telewizji.

Notka czy migawka żyje najwyżej dzień, a z reguły krócej. Świadomy swych praw
i celów spółdzielca nie będzie przejmował się spółkami, nie da się złapać na propagandę, że zarząd kradnie jego majątek. A jak obali spółdzielnię to przejdzie do raju i dobrobytu, gdyż sam będzie zamiatał swoją /jakoby/, wspólnotową klatkę schodową. I to jest główna premia
z ustawy o sp. mieszkaniowych.

Legislatorzy – czytaj likwidatorzy wieszczą rychły koniec spółdzielczości polskiej
w obecnych jej formach i prawie. Wyposażeni w wiedzę i argumenty będziemy im mogli ujawnić: pogłoski o końcu spółdzielczości w Polsce są mocno przesadzone i przedwczesne.

 

OBSERWATOR

 

Ps.
1 - Przy okazji zbliżających się wyborów parlamentarnych może warto by zorganizować negatywną kampanię promocyjną dzisiejszym sejmowym legislatorom ustaw spółdzielczych, którzy zamierzają ponownie startować do Parlamentu. Warto by każdy spółdzielca w kraju znał ich nazwisko, kiedy znajdzie je na swojej karcie wyborczej.

2 – Autor jest redaktorem naczelnym dwutygodnika – Kurier Spółdzielczy.

 

Kontakt

 

Żyrardowska Spółdzielnia Mieszkaniowa

96-300 Żyrardów

ul. Środkowa 35

 

tel. +48 46 855 30 41

tel. +48 46 855 30 42

fax. / tel. +48 46 855 49 54

 

e-mail sekretariat@zsm.net.pl

 

Dział Techniczny

e-mail techniczny@zsm.net.pl

 

Administracja os.

"Wschód - Teklin - Piękna"

tel. +48 46 855 46 92

tel./fax +48 46 855 75 92

 

Administracja os.

"Żeromskiego - Sikorskiego - Batorego - Centrum - Radziejowska - Słoneczna - Kościuszki"

tel. +48 46 855 30 53

tel./fax +48 46 855 43 70

 

Osiedlowy Dom Kultury

tel./fax +48 46 855 16 56

e-mail odkinfotv@gmail.com

 

Klub "Koliber"

tel. +48 46 855 75 60

e-mail klubkoliber@poczta.onet.pl 

 

Klub Kultury Fizycznej

tel. +48 46 855 98 77

Rachunki Bankowe

Redakcja serwisu