Walka o zasady

14.06.2011 r.

Odwrotna strona medalu

SPÓŁDZIELCZA WALKA O ZASADY

Wygląda na to, że trzeba będzie stawiać kosy na sztorc i demonstrować publicznie w obronie praw spółdzielczych. To wymuszony, niecodzienny w obecnych czasach protest, którym spółdzielcy chcą walczyć o demokrację dla swojego ruchu. Gdy inne grupy zawodowe biją się w proteście z władzą o pieniądze, podwyżki płac i obronę przywilejów socjalno-pracowniczych, spółdzielcy chcą walczyć dla siebie o zasady.

Spółdzielcy, to jedyna grupa społeczno-zawodowa, która nie ma pretensji do rządu
i parlamentu o większe pieniądze czy przywileje, tylko domaga się przestrzegania nabytych przez dziesięciolecia praw do samorządności.

Tymczasem legislatorzy reformują spółdzielców, bez pytania o zadanie, wbrew ich potrzebom i opinii, pod prąd, bez wskazania jaki jest nadrzędny interes państwa polskiego dla takich reform. Bo jaki państwo może mieć interes by zlikwidować zwoływany co 4 lata Kongres Spółdzielczości opłacany za spółdzielcze składki, czy ograniczać w samorządach
i samofinansujących się kooperatywach kadencyjność członków rad nadzorczych.

Kadry spółdzielcze jako pierwsze przeszły weryfikację w wyniku specustawy
z 1990 r. Musieli się jej poddać zwłaszcza prezesi
.
Mało się dziś pamięta, że weryfikację prezesów zarządził ze specustawy ówczesny wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz, czczony do dziś w niektórych środowiskach jako święty lub co najmniej błogosławiony. Do odbrązowienia jego postaci i zwłaszcza jego bieżącego dorobku myśli ubezpieczeniowo-zadłużeniowej, przyczynił się niedawno w poważnym stopniu minister finansów Jacek Rostowski.

Poszukując sojuszników do walki o pozostawienie spółdzielczej demokracji,
w ramach zasad akceptowanych przez Międzynarodowy Związek Spółdzielczy, na pewno nie znajdziemy ich w świecie polityki. Liczmy więc na siebie. Spółdzielczość jest z natury niepolityczna i z polityką ciężko się skleja. W załatwianiu pewnych spraw bliżej jej do projektów lewicy, w innych do centroprawicy, zaś w większości spraw może się dogadywać
z politykami dowolnych opcji, którzy choć trochę znają i rozumieją zasady spółdzielcze.

Spółdzielczości daleko było od posiadania własnej partii politycznej a jej nieudolne próby tworzenia po 1990 r. nie wyszły poza projekty.

Dzisiaj dla spółdzielców ważniejszym jest hasło „Skrzyknijmy się spółdzielcy”. Z tym, że mądrzejsi o doświadczenia 20 lat transformacji, powinniśmy to uzupełnić hasłem następującym: najpierw się dobrze policzmy.

Oparcie się na realiach pokrzepi pesymistów, którzy w spółdzielczości widzą jedynie rozproszenie, słabość i likwidację.

Spółdzielczość jest i będzie znaczącym ruchem gospodarczym i w pewnym stopniu społecznym w naszym kraju. Według stanu na 3 listopada 2010 r. istnieje 8681 spółdzielni działających w 15-u branżach. Najwięcej działa spółdzielni mieszkaniowych – 3384, GS „Samopomoc Chłopska” – 1286, SKR – 589, Banków Spółdzielczych – 586, Społem PSS
i równorzędnych – 346, Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych jest 69, ale mają ponad 1 milion członków. Ponadto jest ponad 3 tysiące Spółdzielni Uczniowskich, których nie uwzględniono w powyższym wykazie.

Spółdzielczość ma 8 milionów członków i zatrudnia kilkaset tysięcy pracowników. Choć udział spółdzielczości w tworzeniu produktu krajowego brutto PKB waha się około
1 procenta, to w kilku branżach jak mieszkaniówka, SKOK czy handel ruch spółdzielczy ma pozycję znaczącą. Również 15 tys. placówek handlowych w sieciach PSS i GS jest zauważane w znaczących rankingach.

Z kolei 160 istniejących spółdzielni mleczarskich ma opanowane ponad 80% krajowego rynku mleka i przetworów. Spółdzielnie Kółek Rolniczych są potentatem
w produkcji drobiu i jaj, RSP – soków i koncentratów. Gminne Spółdzielnie i PSS – to siła polskiego piekarstwa i gastronomii, oraz handlu środowiskowego. Spółdzielnie Inwalidów mają decydujący udział w zatrudnianiu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych.

Spółdzielczość to ogromny majątek liczony w setkach milionów złotych: budynki produkcyjne, mieszkalne, biurowe, place i nieruchomości,  grunty rolnicze, bazy magazynowe, sprzęt, transport, skomplikowane maszyny przemysłowe i rolnicze, duże zakłady wytwórcze jak w mleczarstwie i sektorze żywności.

1% spółdzielczego PKB w gospodarce narodowej wygląda lepiej, niż 0,6 ÷ 0,7% udziału w PKB całego górnictwa węglowego w kraju. W wyniku transformacji, jak zauważa ekonomista prof. Jan Winiecki nie ma już „strategicznych branż gospodarki” jak górnictwo, hutnictwo, przemysł stoczniowy. Gospodarka kraju – kontynuuje profesor – nie odczuła odpadku przemysłu stoczniowego, a PKB jest na poziomie 4% i nawet wzrasta. Problemem są raczej sprawy socjalno-pracownicze, zatrudnienie,  odprawy, itp.

„Strategiczna” jest produkcja żywności i rolnictwo. Gdyby skasować nagle spółdzielnie mleczarskie, powstałby narodowy problem trudny do uzupełnienia. Węgiel można natomiast taniej kupić na Ukrainie w Rosji czy Chinach. Podobnie bez spółdzielczych 3,5 miliona mieszkań doszłoby do rewolty ludzi bezdomnych – co i tak nas czeka w kontekście kolejnej grupy 2 mln rodzin bez samodzielnego mieszkania, zaś bez produkcji stoczniowej damy sobie radę. Taka jest logika myślenia znanego ekonomisty i trudno odmówić mu całkiem racji. Z kolei załamanie się spółdzielczego systemu pracy i rehabilitacji może wywołać skandal o reperkusjach europejskich.

Wniosek wydaje się oczywisty, to spółdzielczość zachowała strategiczną pozycję
w kilku obszarach i przyzwoity udział w tworzeniu produktu krajowego na tle niegdysiejszych gigantów.

Argument do rozmów z politykami może być jeden: róbcie reformy naprawdę potrzebne i akceptowane przez środowisko. Spółdzielcy to znaczący elektorat obywatelski
i wyborczy, jeśli ich godność zostanie podeptana umieją z tego wyciągnąć wniosek przy urnie wyborczej.

Obserwator

(Autor jest red. Naczelnym KURIERA SPÓŁDZIELCZEGO)

 

Ps. W proteście przeciwko forsowanym w Sejmie poselskim projektom ustaw
o spółdzielniach i o spółdzielniach mieszkaniowych,  polski ruch spółdzielczy zwołał na dzień 18 czerwca Ogólnopolskie Forum Spółdzielcze (Kongres Spółdzielców Polskich) by wyrazić swoje stanowisko wobec naruszających zasady demokracji, antyspółdzielczych  zapisów
w tych projektach. W tegorocznej kampanii wyborczej przybliżymy naszym członkom wszystkich posłów obecnej kadencji, startujących jesienią w kolejnych wyborach parlamentarnych z naszego regionu, którzy poparli te zapisy ustawy.

Zarząd ŻSM

 

Kontakt

 

Żyrardowska Spółdzielnia Mieszkaniowa

96-300 Żyrardów

ul. Środkowa 35

 

tel. +48 46 855 30 41

tel. +48 46 855 30 42

fax. / tel. +48 46 855 49 54

 

e-mail sekretariat@zsm.net.pl

 

Dział Techniczny

e-mail techniczny@zsm.net.pl

 

Administracja os.

"Wschód - Teklin - Piękna"

tel. +48 46 855 46 92

tel./fax +48 46 855 75 92

 

Administracja os.

"Żeromskiego - Sikorskiego - Batorego - Centrum - Radziejowska - Słoneczna - Kościuszki"

tel. +48 46 855 30 53

tel./fax +48 46 855 43 70

 

Osiedlowy Dom Kultury

tel./fax +48 46 855 16 56

e-mail odkinfotv@gmail.com

 

Klub "Koliber"

tel. +48 46 855 75 60

e-mail klubkoliber@poczta.onet.pl 

 

Klub Kultury Fizycznej

tel. +48 46 855 98 77

Rachunki Bankowe

Redakcja serwisu